Main image
22nd maj
2010
written by Wojtek

Dużymi kroczkami zbliżał się termin zaślubin najlepszej znajomej. Plany, w które byłam zamieszana szły sprawnie dlatego na dzień przed głównym wydarzeniem całe przedsięwzięcie było dopięte na 100 %. Obrzęd zawarcia ślubu prowadził mój bliski zakonnik. Chodziliśmy razem jeszcze do podstawówki. Można było zobaczyć, iż Karol bardzo się starał żeby nadawać temu wydarzeniu wyjątkowe przesłanie. Wesele rozpoczęło się zgodnie z tradycją od przywitania chlebem i solą. Następnie zaproszeni przyjaciele znaleźli wyznaczone miejsca więc zaserwowano posiłek. W środku nocy wniesiono ciasto z palącymi się świecami, z których wkrótce wytrysnęły sztuczne ognie. Zaplanowałyśmy wspólne wyjście gdy powrócą z urlopu, bo ciekawi mnie jakość fotosów. Przecież fotografia ślubna Lublin to moja pasja i na pewno muszę obejrzeć efekt działań ich młodego fotografa. Nie pstryknąłby doskonalszej fotograf Lublin.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.